W interesującym tekściena łamach NY Timesa, odnosząc się do masakry norweskiej, prof. Rosenbaum argumentuje, że potrzeba zarówno sprawiedliwości jak i zemsty.
Jak zauważa prof. Rosenbaum, ciężko jest przyznać się, że zemsta jest czymś potrzebnym, czymś co realizuje poczucie sprawiedliwości. Nauczono nas raczej przeciwstawiać te dwa pojęcia: zemsta jest zła, sprawiedliwość jest dobra. Zemsta jest działaniem z niskich pobudek, podczas gdy sprawiedliwość jest zasłużona. Zemsta jest indywidualna, sprawiedliwość jest działaniem w imię społeczności / państwa.
Lecz byłoby błędem utożsamiać sprawiedliwość z wymiarem sprawiedliwości. Prawo jakie obowiązuje w danej społeczności powinno stanowić wyraz zmysłu moralnego podzielanego przez tę społeczność. Gdy prawa nie przestrzegają porządku moralnego, rodzi się pokusa, by sprawiedliwość wymierzyć właśnie w drodze zemsty, a nie przez ustaloną procedurę prawną.
Procedura prawna jest więc tylko środkiem wymierzania sprawiedliwości, lepszym niż zemsta, gdyż chroniącym przed pomyłkami, jakie częściej się mogą zdarzyć, gdy ściganie i karanie sprawców pozostawiamy w rękach ofiar.
Egzekucja Bin Ladena i jego szybki, potajemny pochówek, była niewątpliwie realizacją sprawiedliwości, choć nie w drodze procedyry prawnej , lecz zemsty. Bardzo wielu na wieść o śmierci Bin Ladena czuło, że sprawiedliwości stało się zadość. Byłoby oczywiście lepiej, gdyby Bin Laden został stracony po procesie, lecz zważywszy na okoliczności, fakt, że jego proces byłby niewątpliwie źródłem kolejnych zamachów terrorystycznych, prawo musiało ustąpić przed siłą terrorystów, a zemsta była jedyną możliwością zapewnienia Bin Ladenowi tego na co zasłużył.
W przypadku Breivika wielu będzie się teraz zastanawiać, czy norweskie prawo było wystarczająco przewidujące i czy zniesienie kary śmierci oraz kary dożywotniego pozbawianie wolności nie było zbyt pochopne. Na to pytanie odpowiedzieć sobie muszą oczywiście przede wszystkim sami Norwegowie.
Lecz również dla nas aktualne pozostaje pytanie, czy zniesienie kary śmierci, jak również orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka zakazujące stosowania kary dożywotniego pozbawienia wolności bez możliwości warunkowego przedterminowego zwolnienia, nie pozostawia nas bezradnymi wobec najstraszliwszych ze zbrodni.
W takiej sytuacji, prawo pozostawia nas w poczuciu sprawiedliwości, której nie stało się zadość. Myśl o tym, że tylko zemsta może naprawic naruszony porządek w takiej sytuacji pojawia się sama.



http://tekstowisko.blogspot.com/2011/07/kara-emocje-ewolucja-lewacy.html
Pozdro.
wyrus